Niski testosteron to …

0
1198

Wyniki badań są dość jednoznaczne – niski poziom testosteronu u mężczyzn w zasadzie podwajał ryzyko zgonu. Nie ma to też związku z chorobami wywołującymi niski testosteron, np z otyłością – porównanie śmiertelności mężczyzn którym podano sztuczny hormon oraz tych, którzy go nie dostali jasno pokazało, że to właśnie „teściu” jest odpowiedzialny za lepszy stan zdrowia i dłuższe życie. U kobiet ryzyko nie jest aż tak mocno zaznaczone, ale również jest bardzo silne. Tgo między innymi niższy poziom testosteronu jest odpowiedzialny za wielokrotnie częstsze występowanie u kobiet stwardnienia rozsianego.

Przyczyny niskiego poziomu są dość prozaiczne – zła dieta, brak słońca, ale przede wszystkim – siedzący tryb życia. Bez wysiłku fizycznego, i to wysiłku polegającego na wykonywaniu pracy z bardzo dużym obciążeniem, nie ma produkcji. Osiem godzin układania towaru na półce w sklepie może być męczące i może wydawać się wysiłkiem, ale to nie to. Kilka minut podnoszenia bardzo ciężkiego pakunku jest tym rodzajem pracy, który stymuluje organizm. Testosteron jest babardzo potrzebny, żeby pokonywać nowe, trudniejsze wyzwania – dlatego dzięki niemu na drugi raz podniesiemy cięższy pakunek. Czynności o niskim natężeniu, nawet wielogodzinne bieganie, nie dają tego samego efektu.

Zanim cokolwiek spróbuje się zrobić, warto najpierw wydać parę złotówek i zbadać poziom tego hormonu, pamiętając, że może się on dość mocno zmieniać w przeciągu kilku dni. Zbyt wysoki poziom jest również niezdrowy.

Kilka objawów mogłoby być wskaźnikiem, ale tylko wskaźnikiem do zrobienia testu. Są to:

– brak energii życiowej
– senność
– zmniejszone libido
– problem z erekcją
– zaburzenia typu depresja czy stany lękowe
– gorszy wzrost paznokci czy włosów
– objawy niedoczynności tarczycy

W praktyce miliony ludzi dostaje diagnozę depresji, nerwicy, niedoczynności tarczycy czy dziesiątek innych chorób, podczas gdy ich jedynym problemem jest niski poziom testosteronu. Uzupełnienie jego niedoboru z reguły poprawia pracę tarczycy, do tego stopnia, że ludzie mogą odstawić leki.

Na szczęście nie musisz brać zastrzyków, aby skorygować poziom. Wystarczy parę sztuczek.

– siłownia. Tak, wiem, ruszać się, wychodzić z domu, pocić – komu by się chciało? Ale ćwiczenia siłowe mogą trwale podnieść poziom hormonu, dając przy okazji wiele innych korzyści. Chodzi tu o ćwiczenia typowo siłowe, najlepiej z zaangażowaniem wielu grup mięśniowych, typu przysiad ze sztangą, „martwy ciąg” czy rwanie sztangi. Aerobik czy machanie hantelkami nie daje efektu. Obciążenie musi być tak duże, że po 10 wykonaniach ćwiczenia nie mamy już po prostu siły wykonać 11. Jeszcze raz podkreślam – zwykła aktywność sportowa typu bieganie czy wykonywanie wielu ćwiczeń pozornie siłowych ale o niskim natężeniu (pompki, brzuszki, przysiady bez obciążenia) nie dadzą efektu. Nie będzie też efektu, jeśli będą niedobory pokarmowe. Niestety, ale podniesienie „bazowego” poziomu zajmuje całe lata.

– odpowiedni poziom zdrowych tłuszczy w diecie. Dotyczy zarówno o dostarczenie zdrowych, jak i wywalenie niezdrowych. Oliwa z oliwek czy olej kokosowy zwiększały poziom T o kilkanaście do kilkudziesięciu procent. Z drugiej strony, przy porównaniu wegetarian, wegan i mięsożerców, weganie mieli najwyższy poziom, mięsożercy najniższy – winę ponosił prawdopodobnie tłuszcz nasycony.

– cynk. Bez niego nie ma produkcji.

– cudo zwane DAA. Jest w stanie podnieść poziom niemal o 50%. Uwaga – nie jest do końca znane działanie w przypadku kobiet.

– niestety, ale piwo (ogólnie alkohol, ale piwo w szczególności) obniża poziom.

– omega 3 i witamina D.

– warzywa takie jak brokuły, kalafior czy kapusta pekińska zawierają substancję zwaną w języku wyspiarzy diindolylmethane. Podnosi ona poziom testosteronu, blokuje estrogen, a co najważniejsze – wybitnie zmniejsza ryzyko nowotworów

– siedzenie bardzo mocno obniża poziom testosteronu. Nie, to nie pomyłka. Chodzi o siedzenie. I nie, bieganie po kilku godzinach siedzenia nie pozwoli na uniknięcie negatywnych skutków. Po kilku godzinach siedzenia spada poziom jednego z enzymów odpowiadających za metabolizm tłuszczu w organizmie.

– zasypianie o niewłaściwej porze (jak ja teraz) albo brak odpowiedniej ilości snu jest zabójczy dla testosteronu

– badania dotyczyły co prawda myszy, ale z bardzo dużym prawdopodobieństwem sprawdziłyby się u ludzi – niedobór potasu mocno obniża testosteron (a niedobór potasu ma w zasadzie każdy kto stosuje „polską” dietę, tak z powodu małej konsumpcji roślin, jak i zwiększonej sodu w mięsie, serach czy fastfoodach).

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ