Koenzym Q10

0
823

Najważniejsze chyba jego działanie dotyczy układu krwionośnego. Ochrona przed skutkami wylewu krwi w badaniach na zwierzętach była wielokrotnie wyższa, niż w przypadku jakichkolwiek innych znanych środków. Tak jak m.in. witamina C zmniejsza kilkukrotnie ryzyko wylewu, tak koenzym Q10 i MSM znacząco zwiększają szanse przeżycia, a także przejścia bez większych uszkodzeń. Przypominam, że jedynie 10% ofiar wylewu przeżywa i nie zostaje kalekami.

Jeszcze silniejsze oddziaływanie dotyczy chorób serca. W jednym z pierwszych, chyba najsłynniejszym badaniu grupie osób z nieuleczalną kardiomiopatią podano koenzym Q10. Spodziewano się, że ci ludzie umrą – zamiast tego wrócili do zdrowia. Sam tylko koenzym Q10 potrafi obniżyć ciśnienie krwi o 10-20 mmHg w kilka miesięcy.

Największe znaczenie może mieć on jednak w terapii chorób nowotworowych. Całkowite zanikanie guzów piersi po suplementacji dawkami rzędu 300 mg dziennie jest regułą, opisaną przez wielu lekarzy. Wielokrotnie opisywano też całkowite cofnięcie się nieoperacyjnych nowotworów np płuc czy jelita grubego.

W świetle powyższych rewelacji raczej nie jest niczym specjalnym to, że pacjenci z AIDS mają krytycznie niski poziom koenzymu Q10, na dodatek w ciągu kilkunastu dni od rozpoczęcia suplementacji czują się jak nowo narodzeni. Wiadomo, że praktycznie każdy chory na AIDS prowadzą tryb życia, który w skrajny sposób obniża poziom koenzymu Q10 (narkotyki, orgie homoseksualne z wymianą partnerów etc). Wiadomo też, że koenzym Q10 odpowiada za odporność – a konkretnie za produkcję tych komórek, których chorym na AIDS brakuje. Oczywiście nie przeprowadzono (i prawdopodobnie nigdy się nie przeprowadzi) prób klinicznych z Q10 – chorzy na AIDS to prawdziwa żyła złota, a koenzym jest śmiesznie tani.

Co więcej ma wpływ na przebieg wielu innych schorzeń:

– w bardzo wielu przypadkach depresji stwierdza się skrajnie niski poziom koenzymu we krwi, nawet kilkukrotnie niższy niż u średniej populacji, rzadko spotyka się poziom normalny. Suplementacja przynosi błyskawiczną poprawę.
– zapalenie dziąseł jest w zasadzie objawem niedoboru Q10, znika w kilka dni po rozpoczęciu suplementacji.
– w przypadku tzw zespołu przewlekłego zmęczenia bardzo często stwierdza się bardzo niski poziom koenzymu Q10. Uzupełnienie przynosi bardzo szybką poprawę.
– niedobory mocno obniżają naturalną odporność, przez co choruje się znacznie częściej. Tu również uzupełnienie niedoboru przynosi poprawę
– migrena – suplementacja w ciągu kilku miesięcy całkowicie likwiduje ataki u kilkudziesięciu procent chorych
– u osób z niedoborami często występują objawy silnego zmęczenia umysłowego, tzw „brain fog” – problemy z koncentracją, pamięcią, skupieniem się na działaniu. Bardzo szybko mija po uzupełnieniu niedoboru
– koenzym Q10 spowalnia proces osteoporozy, czasem nawet go odwracając
– jest w zasadzie niezbędny w przypadku fibromialgii, chorobie Parkinsona czy Alzheimera
– w badaniu klinicznym ciągu zaledwie 2 tygodni zbił poziom „złego” cholesterolu o niemal 13%. Podnosi też poziom „dobrego”
– bardzo skutecznie chroni przed wrzodami żołądka, lecząc istniejące

Nie licząc rzadkich schorzeń genetycznych, do grup ryzyka można zaliczyć między innymi:

– wszyscy biorący statyny
– palacze
– ludzie wystawieni na działanie ołowiu (co oznacza ponad połowę populacji Polski)
– ludzie z niskim poziomem kilkunastu kluczowych witamin i minerałów, wymagane są m.in. prawie wszystkie witaminy z grupy B, wiele pierwiastków śladowych etc
– ludzie narażeni na przewlekłe infekcje
– kobiety używające doustnych środków antykoncepcyjnych
– ludzie otyli, ludzie z wysokim cholesterolem

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ